Get Adobe Flash player

Spis treści

 

Napiętą sytuację potwierdziła mobilizacja żołnierzy rezerwy z Rudnik i o-kolic. Po mobilizacji tu właśnie stacjonował pluton rezerwistów (ok. 60 żołnierzy), zakwaterowany w remizie strażackiej. Jednak pod koniec sierpnia otrzymali rozkaz przeniesienia i odmaszerowali w kierunku Wielunia.

Szczególnym źródłem informacji było radio. Odbiorniki radiowe posiadali: rudnicki aptekarz Wacław Laskowski oraz Stanisław Kaźmierczak. Każdego wieczoru wystawiali je na parapety swoich okien i tam grupy ludzi (po ok. 50) słuchały w skupieniu groźnych informacji poprzedzających wojnę. Potem długo dyskutowano o tym, co może się stać.

Inaczej przeżywała ten sierpień np. Praszka- Tam nie wyczuwało się niepokoju. Panował podniosły, patriotyczny nastrój. Wierzono w siłę polskiej armii ł zachodnich sojuszników Polski. Na ogół panowało przekonanie, że Niemcy nie odważą się zaatakować Polski, gdyby zaś to nastąpiło, wojna zakończy się ich niechybną klęską. W sierpniu 1939r. wizytujący pogranicze marszałek Edward Rydz Śmigły mówił w Praszce, że Polska nie odda Niemcom nie tylko korytarza, lecz nawet przysłowiowego guzika. Zapewniał zebranych o sile polskiej armii, która jest w stanie odeprzeć niemiecką agresję. Takie słowa mogły podnieść na duchu.